Skocz do zawartości


Zdjęcie

Polecane LPG do 2.0 i 2.4

VII Lpg

  • Zamknięty Temat jest zamknięty
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 blow

blow
  • Admin Junior
  • 1277 postów
  • Skąd:KRK
  • Silnik:2.4
  • Wersja:exec
  • KM:190
  • Paliwo:PB
  • Rok:2004
  • Nadwozie:CL9
Reputacja: 8
Neutralna

Napisano 17:56, 30.04.2015

Jako, że temat ten jako kolejny przerodził się w niekończącą opowieść o wyższości świąt, postanowiliśmy nieco uporządkować wiedzę na temat LPG do VII generacji Acco.

Postaram się tu zawrzeć parę niezaprzeczalnych faktów odnośnie konwersji (wszystkich) samochodów na gaz. Do tego parę szczegółów dotyczących naszych konkretnych silników.

1. Decydując się na montaż, przede wszystkim upewnijmy się najpierw że nasze auto jest w 100% sprawne jeśli chodzi o zasilanie benzyną. Wszelkie niedoskonałości, mogą się pogłębić przy LPG. Czyli: układ zapłonowy mamy sprawny, nie pali nam się żaden CE, sonda działa. Dodatkowo wiemy ile oleju nam ewentualnie ubywa - i to nie w przedziale 1000km, tylko najmniej 15000-20000. Unikniemy wtedy wszelkich problemów, które zwalimy na LPG pogłębiając w ten sposób mity odnośnie tego sposobu zasilania silnika.

2. Ponad połową sukcesu, jest znalezienie ludzi którzy znają się na montażu LPG. Po to jest LPG-FORUM, po to mamy tu osobny temat dla polecanych warsztatów, po to firmy na stronach internetowych zamieszczają galerie z montażu, by było nam łatwiej. Do kogo wolałbyś pojechać - pana Mietka w stodole, który zatrzymał się na polonezie, czy do człowieka który 'gazuje' dzień w dzień samochody wszelkiego typu - od Micry po S-klase? W niektórych zakładach terminy oraz ceny potrafią skutecznie odstraszyć - ale jeśli się zastanowić - jeśli ktoś jest naprawdę dobry, to na pewno nie zaprosi nas tego samego dnia na montaż ciesząc się, że w końcu jakiś klient się znalazł. Co do ceny - fama roznosi się szybko, i specjaliści w tej dziedzinie korzystają na swojej zasłużonej renomie. Robilibyście to samo, każdy chce zarobić. A nie są to jakieś kolosalne różnice - zwykle około 300-500 zł. To jest tyle, ile zapłacilibyście później za poprawki po jakimś partaczu, albo parę razy mniej za awarię silnika związaną z nieprawidłowo zamontowanym gazem. Czyli złota zasada: oszczędzamy po montażu - nie wcześniej. Oczywiście nie mówię, żeby lecieć tam gdzie drożej - każdy ma prawo do rozeznania się w cenach i własnej decyzji.

3. Zaczyna być już trochę technicznie. Kolektor ssący w naszym samochodzie, zgodnie ze sztuką powinien zostać zdjęty. Wyobraźcie sobie, że bierzecie wiertarkę/wkrętarkę i zaraz przed zaworami robicie sobie 4 dziurki. Ilość opiłków może zdziwić. Spadną one do kolektora, a w momencie odpalenia przy zassaniu powietrza rozproszą się one po "górze silnika" i szkoda myśleć gdzie dalej. Tam już nie ma żadnego filtra który je zatrzyma - wpadną i koniec. Możemy się posprzeczać co się dalej z nimi stanie, ale nie o tym temat. Jeśli mamy wybór - lepiej żeby po prostu kolektor został zdjęty i rozwiercony na stole. Kropka.

4. Lubryfikacja. Drażliwy temat. W założeniu ma pomóc w smarowaniu gniazd zaworowych, i ogólnie cud malina. W praktyce, niech każdy przemyśli w jaki sposób jest to podawane, w którym miejscu, i jak ma np. się dostać na zawory wydechowe. Nie chcę być tu sędzią ostatecznym - natomiast ogólnie przyjętym przez "śmietankę" naszego rynku gazowego jest stwierdzenie p. Adama Rogoskiego "Lubryfikacja, jest tak potrzebna jak zającowi dzwonki u jajek na polowaniu". Więc jeśli ktoś zaczyna rozmowę o dopłacie 200zł za magiczny płyn, zastanowiłbym się co do jego kompetencji oraz intencji.

5. Dotrysk benzyny. Tutaj również zdania są podzielone. Wiadomo natomiast, że zakładając gaz chcemy oszczędzać właśnie noPB. Więc po co np. przy 6k obrotów mamy znowu podpierać się benzyną? Prawidłowo założony i zestrojony gaz nie wymaga żadnego wsparcia. Niezależnie od prędkości,obrotów i pogody. Niektórzy monterzy upatrzyli sobie w tym jedyny sposób na to, by auto jechało 'do odcięcia'. Normalni instalatorzy robią wszystko, by auto jechało bez żadnego zająknięcia do końca na gazie. Stosują do tego swoją wiedzę, doświadczenie, sondy AFR oraz czasami hamownie. Nie istnieje regulacja "na postoju".

6. Części.

Sterowniki.

-zdecydowanie najpopularniejszy w naszym kraju jest Stag. warianty 300+,300premium,QBOX,ISA itd. Jeśli kogoś naprawdę interesuje różnica w ich działaniu, zapraszam na stronę producenta, porównywanie procesorów, algorytmów liczących. Jako normalny użytkownik nie odczujesz prawdopodobnie czy masz założonego QBOX'a czy Premiuma.
-druga jest Tech - podobnie jak Stag - czy to będzie 324,czy 224, czy 666 pro obd elo - ci z Was którzy będą chcieli coś dłubać, nie będą zadawać pytań co założyć, tylko świadomie sami poczytają i wyciągną wnioski.
-zenit - znam ludzi, którzy mają i chwalą. nic więcej ponad to co wyżej nie napiszę.
-BRC - o tym troszkę później.

są oczywiście jeszcze inne sterowniki, jednak ta czwórka jest zdecydowanie najpopularniejsza. Jeśli ktoś ma ochotę eksperymentować z czymś innym - proszę bardzo. Ja wolę sprawdzone rozwiązania.


Wtryskiwacze.
-Barracuda - 115l/min i 130l/min. Tabele wydajności przy odpowienich ciśnieniach są dostępne na internecie - kto chce niech obejrzy.
-Hana. w zależności od mocy silnika dobiera się je kolorami. Jeśli chodzi o silnik 2.0 - Hana Zielona. Jeśli 2.4 - Hana Niebieska.swego czasu poszło tego najwięcej stąd moze też głosy o dużej awaryjnosci
-Napoleon
-Medy
-Keihin - najdroższy chyba, ponoć bardzo wytrzymały i precyzyjny.

Wszystkie wymienione będą działać. Kwestia czy pojedynczo, czy na listwie - zostawcie to już warsztatom polecanym.


Reduktory.
-AC R01 - jeden czarny, drugi czerwony. Odpowiednio jeden do 2.0, drugi do 2.4. Podobnie jak z Hanami, jest tego po prostu najwięcej. Jeździmy i działa.
-KME Silver/Gold - równie popularne rozwiązanie.
-Tomasetto
-Zavoli N/S

Nie wymieniamy wszystkich - znowu najpopularniejsze. Będą śmigać!


Wszystkie wymienione części, odpowiednio pomieszane w swoich kategoriach dają nam zestaw który nadaję się do naszego auta.

Teraz BRC. Nikt nie twierdzi, że jest to zła instalacja. Złą sławą owiane są jedynie niektóre zakłady 'specjalizujące' się we wrzucaniu pod maskę gotowych zestawów. Bez żadnego pomyślunku i uprzedzeń do pocięcia np. osłon. Jeśli chodzi o podzespoły, są to bardzo dobre reduktory oraz wtryskiwacze. Dobiera się cały zestaw w odniesieniu o moc samochodu. Sterownik dużo wybacza, subiektywnie interfejs jest mało czytelny. Serwis BRC, na pewno jest mniejszy od np. Staga lub Techa,mało warsztatów spoza sieci ma interfejs i program do sterownika (płatny).Najczęściej BRC idzie w parze z lubryfikacją - zawsze można powiedzieć "wole bez" i jechać "na sucho" - co kto lubi.


Butle - to już każdego indywidualna sprawa. można walnąć na całe auto 200litrów. można schować w koło, wtedy wchodzi nam około 42-45 l gazu. w każdym zakładzie zobaczycie jak to wygląda, pracownik na pewno coś doradzi.


Reszta rzeczy typu, przewody czy faro czy miedź, spinki, zaciski czy opaski - nie będziemy się rozmieniać. Każdy zakład ma swoje przyzwyczajenia i stosuje to co uważa za stosowne. Póki samemu nie będziemy chcieli czegoś rozbierać, nie powinno nas to interesować. Ważne by było szczelne, i trzymało się kupy.

7. Ceny. W zależności od regionu. Przyjmuje się, że poprawnie dobrana i założona instalacja do VII gen, to od 2700 do 3300. Plus minus 100zł oczywiście. Niektórzy w cenie zawierają koszty uszczelki kolektora (podwójnej), niektórzy każą dopłacać za wlew w klapce, za butle w kole itp itd.


Tyle w temacie polecanego LPG.

Mam nadzieję, że w zwięzły i jasny sposób jest wszystko napisane, a w tym temacie nie będą już się pojawiać po raz 30 pytania typu czy auto pojedzie na Hanie, Stagu 300 i AC R01.







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: VII, Lpg

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

IPB Skin By Virteq