Jako świeżak w temacie Hondy, a tym bardziej Accordów, wpadam z pytaniem odnośnie uturbienia silnika
Udało mi się kupić fajny egzemplarz z 1998 roku z silnikiem 2.0 145KM w manualu.
Jakieś 5000km temu był wymieniany rozrząd oraz regulowane zawory, co prawda Vtec daje fajne uderzenie mocy ale jednak trochę jej brakuje jak na tak fajne autko.
Chciałbym wsadzić jakieś fajne turbo i mapę tak by wycisnąć te 200KM +/-, by nie było momentu że braknie jej tej mocy
Jakie polecacie?
Czy może ktoś już robił taki projekt?
Ewentualnie mam też opcje wsadzenia sprawnego 3.0 z automatem, lepsza opcja?
Dużo jest zabawy z modyfikacjami poduszek etc?
Nie chciałbym zmieniać całego samochodu, więc jeśli macie inne porady jak warto podnieść moc to chętnie poczytam.
PS.
- nie jest zakuty silnik
- nie ma podtlenku LPG
























































