Skocz do zawartości


Zdjęcie

Akumulator accord VII gen.

VII

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
827 odpowiedzi w tym temacie

#826 automobilS

automobilS
  • Forumowicz
  • 179 postów
  • Skąd:Poznań
  • Silnik:2.0
  • Wersja:sport+
  • KM:155
  • Paliwo:PB
  • Rok:2008
  • Nadwozie:CL
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano wczoraj, 13:19

Bo jak kupowałem swoją to miałem tą  date  na 10 miesięcy do przodu. A sprzedawca mnie zapewniał, że jest to najświeższa dostawa prosto z "fabryki" ( w sumie to nawet  czekałem  tydzień na ta dostawę, bo jeszcze ich nie miał na stanie) Więc dodając proces dystrybucji akumulatorów, logistyki, magazynowania  itp ze 2 miesiące to mamy rok.



#827 awadam

awadam
  • Nowy
  • 2 postów
  • Skąd:kobyłka
  • Silnik:2.4
  • Wersja:Executive
  • KM:190
  • Paliwo:PB
  • Rok:2004
  • Nadwozie:kombi
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano wczoraj, 13:21

tyko przy montażu oberona trzeba mala podkładke zrobić z czegoś żeby go trzymało dobrze bo będzie latał na boki, w śrubach gwint się kończy bo oberony są niższe od tych oryginalnych akumulatorow na Y... dodam że był dwa razy droższy. sprzedawca nie ustepowal próbując mi ti wcisnąć ale ja uległy nie jestem. ziom mechanior mi kazał brać oberona. też bierzcie nie będziecie żałować.
pzdr elo.

#828 metallica81

metallica81
  • Forumowicz
  • 66 postów
  • Skąd:Jawor
  • Silnik:2.0
  • Wersja:COMFORT
  • KM:155
  • Paliwo:PB
  • Rok:2003
  • Nadwozie:tourer
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano dziś, 01:08

No to i ja się dopiszę ... nie będę oryginalny, ale i moja niespełna 3 letnia Centra się kończy.

Co kilka dni pomagam akumulatorowi, podłączając go na noc pod ładowarkę procesorową z Lidla.

Na rano zawsze jest w pełni naładowany.

Po dniu postoju na mrozie pod pracą akumulator na tyle słabnie, że przygasa wyświetlacz z kilometrami oraz poziom benzyny kładzie się na rezerwie - ale odpala :)

 

Już dzwoniłem do sklepu w mieście gdzie mają m.in. Yuasy, ale gość powiedział, że im wszystkie wykupili.

Jedzie do nich dostawa z Niemiec, z jakiegoś głównego magazynu i po weekendzie mam się dowiedzieć, czy już dotarły.

 

Kwestia zmiany akumulatora jest już przesądzona - nie ma tu o czym mówić.

Zastanawia mnie jednak temat 'bezobsługowości' akumulatorów. Wiem - temat wielokrotnie wałkowany i poruszany na różnych forach. Poczytałem wczoraj trochę na ten temat zarówno na stronach producentów (co oni rozumieją pod pojęciem bezobsługowości) jak i punkt widzenia użytkowników. Można znaleźć różne 'domowe' sposoby na uzupełnianie wody destylowanej w akumulatorze itp.

Jakie macie doświadczenie z akumulatorami Yuasa? - tzn. czy przez okres życia akumulatora uzupełniał ktoś elektrolit (a raczej wodę destylowaną) ?

Czy te ich wszystkie zaworki, uszczelnienia labiryntowe itp rzeczywiście tak dobrze zapobiegają ulatnianiu się oparów (a w efekcie ubytkowi poziomu cieczy) i nie trzeba nic kombinować?

W kwestii bezobsługowych akumulatorów wygląda to następująco. Oczywiście zawsze  chodzi o dolewanie wody destylowanej.

Po kolei.

Po co dolewamy wodę destylowaną i dla czego wodę a nie elektrolit. I co nam to daje.

Elektrolit to nic innego jak roztwór kwasu siarkowego. Podczas pracy akumulatora, odparowuje nam woda więc uzupełniamy tylko i wyłącznie wodą destylowaną.

Dolanie elektrolitu spowoduje nadmierne stężenie gęstości elektrolitu co może skutkować szybszym zużyciem akumulatora.

Dolewamy wodę destylowana tylko i wyłącznie po to, by płyty akumulatora były cały czas zanurzone w elektrolicie. W przeciwnym razie odsłonięte fragmenty zaczną nam się uszkadzać.

O co chodzi więc z tymi bezobsługowymi Akumulatorami.

Polega to na konstrukcji obudowy wieczka które powoduje, że opary powstające podczas odparowywania wody, skraplają nam nie wewnątrz akumulatora. Tym samym przez całą żywotność Baterii, czyli jakieś 4 Lata, nie musimy się martwić o poziom elektrolitu w Akumulatorze.

Wyróżniamy dwa typy bezobsługowych akumulatorów.

Takie których  nie da się otworzyć. Przykładowo ( Varta, Bosch, Centra Futura )

Oraz takie które mają możliwość otworzenia. Czy to przez listwę, którą da się ściągnąć, bądź przez korki, które możemy odkręcić.

przykładowo ( Fiamm Pro, Banner Power Bull itp.)

 

Na koniec parę wskazówek.

Jeśli mamy akumulator z możliwością zajrzenia do środka, to możemy w prosty sposób sprawdzić w jakim stanie jest nasz akumulator. Konkretnie chodzi o gęstość elektrolitu. Kupujemy tester za ok. 15zł (AREOMETR) i zaciągamy elektrolit po kolei z każdej celi. Prawidłowe stężenie to 1.28-1.30g/cm. Oczywiście wyznacznikiem też będzie temperatura otoczenia ale przyjmujemy pomiar wszystkich cel. Dla ułatwienia w testerze jest miarka zaznaczona też kolorami. Wszystkie cele równe na zielonym to ok. Jeśli wszystkie na żółtym to trzeba naładować. Jeśli na czerwonym to padł nam całkowicie i trzeba naładować co najmniej 12 godzin. Jak  któraś z cel na czerwonym a pozostałe zielone, to mamy na czerwonej celi zwarcie. Jeśli wszystkie na zielonym i nie odpala bądź problemy, to raczej trzeba kupić nowy akumulator.

 

Płukanie bądź wymiana elektrolitu nic nam nie da, ponieważ prąd rozruchowy siedzi w płytach, które rozsypują się w trakcie zużywania się Akumulatora.

 

Jeśli dolewamy wodę to zawsze trzeba naładować później akumulator. Nigdy nie dolewamy do pełna tylko max z 1.5cm nad płyty.

 

To tyle jak coś. Mam nadzieje, że wyjaśniłem co nie co

Pozdrawiam.







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: VII

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

IPB Skin By Virteq