Skocz do zawartości


RODO w HAKP

Zdjęcie

Hondzia bum - pierwsza kolizja


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
122 odpowiedzi w tym temacie

#16 tomi

tomi
  • Forumowicz
  • 1262 postów
  • Skąd:Goleniów
  • Silnik:2.0
  • Wersja:Prestige
  • KM:152
  • Paliwo:PB
  • Rok:2010
  • Nadwozie:Wagon
Reputacja: 2
Neutralna

Napisano 18:50, 13.07.2010

A jeszcze jedna kwestia.
Ten kosztorys, oni przedstawiają swój, ja się z nim nie zgadzam. Ja przedstawiam swój,
oni się z nim zgadzają, ale nie dają mi pieniędzy na konto tylko, żądają faktur. Czy coś
takiego wchodzi w grę?

Jeśli decydujesz się na wycenę gotówkową nie powinny ich interesować faktury- przynajmniej ja nie miałem nigdy sytuacji w której zażądali faktur. Dają gotówkę na podstawie wyceny i nie interesują ich faktury. Raz kuzyn miał przypadek, kiedy musiał oddać części które można było naprawić- musiał oddać stary zderzak z pękniętym uchem i lampę przednią także z pękniętym uchwytem.

Gotówkowo, lub bezgotówkowo. O co w tym biega?

Gotówkowo- dostajesz kase na podstawie ich wyceny
Bezgotówkowo- wstawiasz do swojego warsztatu, ASO lub warsztatu który oni preferują i rozliczają się z warsztatem na podstawie faktury z warsztatu. Wstawiasz uszkodzoną furę i odbierasz gotową bez latania za częściami, farbami itp.
  • 0

#17 kardas

kardas
  • Forumowicz
  • 4275 postów
  • Skąd:ZS
  • Silnik:1.8
  • Wersja:LS
  • KM:136
  • Paliwo:PB
  • Rok:1999
  • Nadwozie:Sedan
Reputacja: 3
Neutralna

Napisano 20:05, 13.07.2010

No to już jestem mądrzejszy.
W takim razie czekam na ich wycenę i wtedy będę wiedział coś więcej.


Jeszcze jedno pytanie.

Gościu który robił fotki nie zajrzał pod tylni zderzak.
Dopiero pod nim ukazał się widok wgiętej belki.
Jeśli nie uwzględnią tego w swojej wycenie, jak mogę to dodać do ich informacji, skoro jeszcze nie ma człowieka
oficjalnie prowadzącego moją sprawę.

Podłoga w bagażniku bez żadnych śladów.
To uderzenie/wgniecenie pod lampą jest naprawdę niewielkie.
  • 0
Tarjei86 napisał:Zarób i wpakuj w auto trochę więcej niż kasę wyciągniętą z odszkodowań, to pogadamy, wtedy może zrozumiesz, że takie hobby kosztuje kupę pracy, czasu i pieniędzy. I wtedy możesz debatować o tym, co się powinno robić, kiedy i jaki to ma sens, ok?

 


#18 tomi

tomi
  • Forumowicz
  • 1262 postów
  • Skąd:Goleniów
  • Silnik:2.0
  • Wersja:Prestige
  • KM:152
  • Paliwo:PB
  • Rok:2010
  • Nadwozie:Wagon
Reputacja: 2
Neutralna

Napisano 20:20, 13.07.2010

Nawet jeśli dostaniesz już wycenę, i auto będzie na warsztacie zawsze możesz zawołać gościa na "doględziny". Jest na to jakiś tam określony czas, ale nie chcę wprowadzić w błąd ile. Wymontuj także lampę, przyjrzyj się także szczelinom tylnych drzwi.
  • 0

#19 kardas

kardas
  • Forumowicz
  • 4275 postów
  • Skąd:ZS
  • Silnik:1.8
  • Wersja:LS
  • KM:136
  • Paliwo:PB
  • Rok:1999
  • Nadwozie:Sedan
Reputacja: 3
Neutralna

Napisano 20:29, 13.07.2010

Jak dostanę pismo to go zawołam.


Szczeliny w drzwiach ok.
  • 0
Tarjei86 napisał:Zarób i wpakuj w auto trochę więcej niż kasę wyciągniętą z odszkodowań, to pogadamy, wtedy może zrozumiesz, że takie hobby kosztuje kupę pracy, czasu i pieniędzy. I wtedy możesz debatować o tym, co się powinno robić, kiedy i jaki to ma sens, ok?

 


#20 Roni0127

Roni0127
  • Forumowicz
  • 55 postów
  • Skąd:Rzeszów
  • Silnik:2.0
  • Wersja:ES
  • KM:147
  • Paliwo:PB
  • Rok:1999
  • Nadwozie:CG9
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano 23:57, 01.08.2010

Obserwując temat oraz zdjęcia uszkodzonej Hondzinki szanownego Kardasa stwierdzam że wiele oddałbym za tak małe uszkodzenia. Tydzień temu jadąc nad Nasz Bałtyk mój Accordzik nie miał tyle szczęścia. Stojąc jako ostatni samochód w korku (w okolicy Torunia) dostał strzała w tył od nadjeżdżającej z tyłu skody felicji, której kierowca niewiadomo gdzie się zagapił (nawiasem od momentu gdy się zatrzymałem do momentu uderzenie minęło co najmniej pół minuty, to dużo czasu aby ktoś jadący z tyłu zdążył zahamować łagodnie i bez problemu na odcinku drogi gdzie w ówczesnej sytuacji nie dało się jechać więcej niż 70 km/h). Ponieważ teren był równy po zatrzymaniu nawet nie musiałem trzymać hamulca aby samochód stał w miejscu dlatego po uderzeniu tylko milimetry dzieliły mnie aby siła uderzenia nie pchnęła mnie na stojącego przedemną Renaulta Scenica. Na szczęście w porę wcisnąłem hamulec więc przód został nietknięty ale tył! :cry: Tył to litania uszkodzeń: zderzak do wymiany, belka do wymiany, ściana tylna bagażnika do wymiany, lampy lewa i prawa może ujdą ale pęknięte są, nadkole prawe może jakoś da się uratować, nadkole lewe przy krawędzi nad lampą wręcz rozerwane – do wymiany, podłoga bagażnika – coś chyba z nią nie tak bo nie mogłem wykręcić śruby mocującej koło zapasowe która zawsze bez problemu się wykręcała pewnie trzeba naciągnąć jakoś, no i rama – żyję cichą nadzieją że mimo wszystko jakoś to zniosła bo na nowy nabytek motoryzacyjny w tej chwili mnie nie stać. Jeżeli po takim opisie ktoś może mniej więcej podać ceny części i koszt naprawy to chętnie poczytam bo i tak wątpię czy OC gościa wszystko pokryje. Oni zawsze szukają wykrętów byle mniej wypłacić. Ogólnie samochód jest w stanie jeździć bo po całym zdarzeniu poskręcany sznurkami dojechał z Torunia nad Bałtyk a wczoraj przywiózł mnie z powrotem do domu spalając na trasie niecałe 6,8l na 100km przy spokojnej jeździe w granicach 80 do 120 km/h - plus oczywiście dynamiczniejsze wyprzedzanie od czasu do czasu i inne sytuacje drogowe które mogły spowolnić lub przyśpieszyć tempo podróżowania. Jedyne czym się pocieszam to to że nikomu nic się nie stało, nie była to moja wina no i tym że gość zachował się jak człowiek bo nie szukał dziury w całym. Od razu się przyznał i po spisaniu danych i oświadczenia kulturalnie przeprosił. Zwracam na to uwagę bo gdy inny gościu parę lat temu uszkodził mi Vectrę to dopiero policja (i mandat) musiała mu uświadomić że popełnił gafę. Wcześniej nim się zjawili nasłuchałem się że „gówniarz nie będzie pouczał starego zawodowego kierowcy” i faktycznie ja go nie pouczałem, zrobiła to policja. Tak więc gest też się liczy. A co do Vectry to do dziś śmiga u innego kierowcy ale jej uszkodzenia nie były tak poważne. Jestem ciekaw czy Accorda da się zreperować tak aby nie było z nim problemów. Bo przy takim spalaniu żal mi się rozstawać z tym silnikiem.
  • 0

#21 13Homer

13Homer
  • Forumowicz
  • 166 postów
  • Skąd:Warszawa
  • Silnik:2.0
  • Wersja:ES
  • KM:147
  • Paliwo:LPG
  • Rok:1999
  • Nadwozie:CG4
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano 07:26, 02.08.2010

Dziadki się specjalizują w wybłagiwaniu niewzywania policji, wszystko podpiszą, poprzytakują, a jak przyjdzie do potwierdzenia przebiegu zdarzenia u ubezpieczyciela, to okazuje się, że to absolutnie nie ich wina, a uszkodzenia tamtego były mniejsze, więc chce wyłudzić kasę. Młodsi bywają nielepsi, więc trochę rezerwy byłoby wskazane. Sorry za ten wtręt.
  • 0

#22 Guest_Marta_*

Guest_Marta_*
  • Guests

Napisano 08:19, 02.08.2010

ja już też nauczyłam się wzywać policję :k po tym jak ktoś chciał się wymigać od odpowiedzialności :k ale nie każdy taki jest oczywiście. Roni0127, kiedyś, jak mi zahaczono civica, pojechałam do ASO. Odpowiedzieli mi, że mogę to robić u nich, a o to, czy oc sprawcy wypłaci odpowiednią kwotę, nie mam się martwić, bo to jest już ich "problem". Trzeba by było się dowiedzieć, czy to faktycznie jest prawda i wtedy postawiłbyś w ASO:)
  • 0

#23 13Homer

13Homer
  • Forumowicz
  • 166 postów
  • Skąd:Warszawa
  • Silnik:2.0
  • Wersja:ES
  • KM:147
  • Paliwo:LPG
  • Rok:1999
  • Nadwozie:CG4
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano 09:21, 02.08.2010

Najczęściej jest niestety tak, że, owszem, rozliczenie bezgotówkowe, ale jeśli ubezpieczyciel nie zapłaci całej faktury, to resztę musi dopłacić poszkodowany (czyli zleceniodawca), dlatego podsuwają odpowiedni papier. Jeśli rzeczywiście ASO bierze na siebie "pełną obsługę roszczeń", to dobrze byłoby skorzystać. Należy liczyć się ze szkodą całkowitą, która może wyjść w przypadku naprawy w ASO.
Wycena w ASO zdaje się jest darmowa, więc nie zaszkodzi podjechać i wypytać o wszystko.
  • 0

#24 Guest_Anonymous_*

Guest_Anonymous_*
  • Guests

Napisano 10:13, 02.08.2010

I to mnie właśnie wkurza. Jeździsz sobie autkiem o które dbasz, chuchasz, dmuchasz a tu ci takie coś na zderzaku się zatrzyma. Powinieneś porządnie naklepać tej kretynce kluczem do kół :mrgreen: Pinda jedna pewnie akurat czymś bardzo "ważnym" się zajmowała a nie tym czym powinna czyli obserwowaniem drogi. Ja tam bardzo nerwowa jestem na tym punkcie od momentu kiedy to jeszcze miałam civica i pewna półmózga albo może nawet ćwierćmózga panienka stoczyła się na mnie lanosem z hakiem. Generalnie doszło do rękoczynów :r i zostałam dodatkowo pouczona na komisariacie :r :r :r :r
  • 0

#25 kardas

kardas
  • Forumowicz
  • 4275 postów
  • Skąd:ZS
  • Silnik:1.8
  • Wersja:LS
  • KM:136
  • Paliwo:PB
  • Rok:1999
  • Nadwozie:Sedan
Reputacja: 3
Neutralna

Napisano 17:13, 16.08.2010

Roni0127, no niestety u Ciebie może być szkoda całkowita, raczej na pewno przy naprawie w ASO.
Moje "pierdółki" wyliczyli na 11000pln brutto. Wyceny z ubezpieczalni jeszcze nie dostałem, pewnie w tym tygodniu
dostanę.
Z części które możesz potrzebować to zderzak tylni - 2k pln brutto (przychodzi w kolorze)
Belka tylna 400pln + lakier
Klapa bagażnika (bez elementów plastikowych) 1500 + lakier

Niestety tylnych nadkoli nie wymienisz, niby jak? Można wycinać, wspawywać, ale to już rzeźba jak dla mnie.
Może niepotrzebnie naciskałeś ten hamulec, całą siłę przyjął tył, a tak byłoby trochę do podziału.
Ja stałem na sprzęgle, bo już miałem ruszać.


No właśnie, rozliczenie bezgotówkowe, nosz ku.wa mnie nosi, jak ubezpieczyciel może nie "zapłacić
wszystkiego"? :evil:
Przecież po naszej stronie (poszkodowany) stoi całe prawo i orzecznictwo sądowe. Jedyne wytłumaczenie dla mnie
to że warsztat/aso dają pupy i nie zależy im na ściągnieciu należności od TU, a od fizycznej/zleceniodawcy to łatwiej.
Przecież oni sobie nie wymyślają że to do wymiany i tamto. Rzeczoznawca z TU przyjeżdża, ogląda a o wszystkim
i tak decyduje pan/pani dyrektor w swoim pokoiku. :k


edit


dostałem wycenę, eh, całe 3300pln.
po krótce,
zderzak tył klejenie 900pln
lakierowanie zderzaka przód 135pln
lakier. maski 200
lakier. błotnik tył 100pln
lakier. klapa tył 130pln

plus VATy, plus blacharze, plus lakiernik.

I co mnie najbardziej rozbawiło:

"W kosztorysie zastosowano urealnienie na części zamiennne HONDA w wysokości 50%". :st

Szkoda że sami siebie nie urealnią w tych wycenach.
Wniosłem pismo o dodatkowe oględziny bo po tym kosztorysie widzę
że nawet belki tylnej nie uważają za zgiętą, choć nawet gość który robił fotki
powiedział że jest zgięta.

[ Dodano: 2010-08-20, 10:36 ]

Napisałem im pismo, odnosząc się lekko do niekompetencji rzeczoznawcy, wzywające ich do ponownych oględzin.
Przyjechał pan.
Pokazuję, że belka tylna jest wgięta. Patrzy na nią i patrzy. Porównuje strony, już myślałem że zaraz powie
że nie jest. No ale robi te fotki. I na koniec mówi.

"Niech Pan sobie nie myśli, że to będzie wymieniane na nowe". :shock:

To ja mu, "Pan tu nie jest osobą, która o czymkolwiek decyduje." :!:
  • 0
Tarjei86 napisał:Zarób i wpakuj w auto trochę więcej niż kasę wyciągniętą z odszkodowań, to pogadamy, wtedy może zrozumiesz, że takie hobby kosztuje kupę pracy, czasu i pieniędzy. I wtedy możesz debatować o tym, co się powinno robić, kiedy i jaki to ma sens, ok?

 


#26 xbialyx

xbialyx
  • Forumowicz
  • 51 postów
  • Skąd:WWA
  • Silnik:1.8
  • Wersja:SE EXECUTIVE
  • KM:136
  • Paliwo:LPG
  • Rok:2001
  • Nadwozie:CG8
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano 20:15, 30.08.2010

U mnie sprawa wygląda tak. Co niektórzy widzieli moje zniszczenia samochodziku. Ubezpieczalnia HESTIA wyceniła je na 6,200 zł. I pewnie pan pomyślał, że będę zadowolony z tego. Poszedłem do rzeczoznawcy innego. Zapłaciłem 550zł za inna wycenę. Zobaczymy co powiedzą na to. Pan wycenił na 14,700zł. Dołączam skany papierów, jakby ktoś chciał zobaczyć jak to wygląda. Dla lepszego efektu zrobione było to w tym samym systemie co HESTIA to robiła, czyli w AUDATEX.
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Zobaczymy co z tego wyniknie. Mam nadzieje, ze podwyższą wycenę przynajmniej do 9tysięcy + 550zł zwrotu zgodnie z ustawa za rzeczoznawcę.

[ Dodano: 2010-08-30, 21:17 ]

Wycena w ASO zdaje się jest darmowa, więc nie zaszkodzi podjechać i wypytać o wszystko.


W bdg taka wycena to koszt 300zł :ok
  • 0

#27 Mikolaj

Mikolaj
  • Forumowicz
  • 3396 postów
  • Skąd:Warszawa
  • Silnik:2.2
  • Wersja:Sport
  • KM:146
  • Paliwo:ON
  • Rok:2007
  • Nadwozie:Sedan
Reputacja: 1
Neutralna

Napisano 20:22, 30.08.2010

Przy tej wycenie to szkoda calkowita.
  • 0

Accord i-CTDi Sport Sedan 2007
Jazz 1.4 ES 2002
CB600F Hornet 2009


#28 kardas

kardas
  • Forumowicz
  • 4275 postów
  • Skąd:ZS
  • Silnik:1.8
  • Wersja:LS
  • KM:136
  • Paliwo:PB
  • Rok:1999
  • Nadwozie:Sedan
Reputacja: 3
Neutralna

Napisano 20:39, 30.08.2010

xbialyx, tak Ci pisałem, trzeba walczyć. Jaką masz wartość auta wpisaną w papierach?
Fajnie jakbyś zamieścił też te z ubezpieczalni.

Mikolaj, przy jego aucie to raczej mieści się w wartości 100% ceny rynkowej auta.


A dziś dostałem już dodatkowe 399pln za formowanie tyłu oraz wymianę belki tylnej.
Eh, w tygodniu robię wycenę u swojego rzeczoznawcy.



Wycena od ubezpieczalni.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Oraz moje pismo do nich.

Dołączona grafika
  • 0
Tarjei86 napisał:Zarób i wpakuj w auto trochę więcej niż kasę wyciągniętą z odszkodowań, to pogadamy, wtedy może zrozumiesz, że takie hobby kosztuje kupę pracy, czasu i pieniędzy. I wtedy możesz debatować o tym, co się powinno robić, kiedy i jaki to ma sens, ok?

 


#29 xbialyx

xbialyx
  • Forumowicz
  • 51 postów
  • Skąd:WWA
  • Silnik:1.8
  • Wersja:SE EXECUTIVE
  • KM:136
  • Paliwo:LPG
  • Rok:2001
  • Nadwozie:CG8
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano 21:31, 30.08.2010

Przy tej wycenie to szkoda calkowita.


A szkoda całkowita co miała by oznaczać. 70% wartości auta czy 100%?? Jeśli tak, to trochę za mało 20.000zł za moja Hanke. Pamiętam, że cena rynkowa podczas opłaty akcyzowej było 22,500zł.

[ Dodano: 2010-08-30, 22:35 ]

Jaką masz wartość auta wpisaną w papierach?


Cena zakupu auta??

Co z tą szkodą całkowitą, co ona moż oznaczać, bać się jej czy nie?? Czy w takiej sytuacji jak jest wycena moja na 14,700 ich na 6,200 to czy mozna liczyc na coś po środku, np. 10000, czy raczej jak już będę się odwoływał to 14,700 wchodzi w grę. :)
  • 0

#30 kardas

kardas
  • Forumowicz
  • 4275 postów
  • Skąd:ZS
  • Silnik:1.8
  • Wersja:LS
  • KM:136
  • Paliwo:PB
  • Rok:1999
  • Nadwozie:Sedan
Reputacja: 3
Neutralna

Napisano 22:54, 30.08.2010

Po kolei, szkoda całkowita jest wtedy gdy naprawa wyniesie więcej niż 100% wartości auta. W Twoim przypadku sporo brakuje więc
śmiało zanieś im swoją wycenę i czekaj na odpowiedź. Mają obowiązek oddać Ci wszystko do ostatniej spinki pod zderzak.

Żadne klejenie, łatanie czy inne sr.nie w banie, tylko wymiana.

Wartość auta bierze się z tych ich cenników, jakiś eurotax czy coś takiego.
Ale tam każą za to sobie płacić, dlatego ja kożystam z kalkulatorów ubezpieczeń. Tam też podają wartość rynkową auta.
  • 0
Tarjei86 napisał:Zarób i wpakuj w auto trochę więcej niż kasę wyciągniętą z odszkodowań, to pogadamy, wtedy może zrozumiesz, że takie hobby kosztuje kupę pracy, czasu i pieniędzy. I wtedy możesz debatować o tym, co się powinno robić, kiedy i jaki to ma sens, ok?

 





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

IPB Skin By Virteq