Skocz do zawartości


RODO w HAKP

Zdjęcie
all_gen

Chińskie opony, warto kupić czy nie?

all_gen

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 Heromin

Heromin
  • Moderator
  • 570 postów
  • Skąd:DE,ES,PL
  • Silnik:2.4
  • Wersja:Executive
  • KM:190
  • Paliwo:LPG
  • Rok:2003
  • Nadwozie:Sedan
Reputacja: 6
Neutralna

Napisano 20:36, 16.05.2020

Witam, temat jak wyżej, chodzi o opinie, czy warto w dobie dzisiejszej globalizacji kupić opony chińskiej produkcji, czy też nie?
Temat o nich został poruszony przeze mnie w zeszłym roku w w wątku pt: "Opony zimowe na tylnej osi latem?" ale, żeby trzymać się tylko tego wątku, zakładam go tutaj, przy okazji poruszając dodatkowe ewentualne kwestie na temat takich opon.
U mnie chodzi akurat o markę Minerva, o której to piszę poniżej i zamieszczam recenzję z ich użytkowania:

A więc kilka słów o zakupionych przeze mnie oponach chińskiej produkcji Minerva w zeszłym roku. Zrobione na nich 30 tys kilometrów w ciągu roku czasu w różnych warunkach, głównie po suchych nawierzchniach ale zdarzyło się też trafić na warunki deszczowe. Mają one indeks prędkości V, a więc do 240 km/h i parę razy przez kilka kilometrów pojechałem na nich też ponad 200 km/h. Prowadzenie zawsze ok i dziś po takim przebiegu na nich mogę tylko napisać, że ich stan jest dobry, guma nie wykazuje żadnych oznak odkształceń, pęknięć, itp i ogólnie wyglądają tak, jak opony innych marek po takim czasie użytkowania. Hałasów i oporów toczenia ponad normę również brak.

W związku z tym, że przyszła potrzeba dokupienia jeszcze dwóch opon letnich, to dlatego przed wiosną zakupiłem również te same Minervy (za cenę nawet mniejszą od tych, za które zapłaciłem w zeszłym roku ze względu na zakup przedsezonowy) i na podstawie porównania bieżnika tych samych opon nowych i rocznych z przebiegiem 30 tys km. te zużyły się nie jakoś znacząco względem nowego bieżnika i myślę, że jeśli nic niespodziewanego na drodze nie skróci żywotności tych opon, to śmiało około albo i ponad 100 tys. km będzie można na nich przejechać. Teraz na tych dwóch nowych Minervach zrobiłem już trasę ponad 700 kilometrów, w tym w deszczu, bo padało w zeszła niedzielę po drodze w drodze do DE i jest ok.
Nie takie wszystkie chińskie opony są straszne według mnie co mogło mieć miejsce jeszcze parę lat temu, jak się wiele osób o nich wypowiada. Niemcy też do Minerv się przekonali, kupiłem też kuzynowi jesienią zimowe opony tej marki do CRV ki i nie narzeka na ich jakość :)

Być może akurat trafiłem na dobrą jakość tych opon, sam nie wiem, ale jest faktem, że są one z dwóch różnych partii oraz okresu produkcji i moje ewentualne obawy co ich jakość były bezzasadne.

Po części to był przypadek jak kupowałem je w zeszłym roku, bo chciałem kupić konkretną znaną markę ale nie było jej na stanie a czekać nie chciałem więc, wziąłem to co było dostępne od ręki.

Wiem, że jest kilka albo i więcej chińskich producentów opon i dlatego ciekawi mnie to, czy macie z nimi jakieś doświadczenia, te dobre jak i złe zarówno.
U mnie jest akurat rozmiar 205/55/16 ale, podzielcie się uwagami odnośnie wszystkich rozmiarów Made in PRCH lub China, w zależności jak kto woli je nazywać ;)
Pozdrawiam, Piotr
  • 0

#2 mlodyolek

mlodyolek
  • Klubowicz
  • 689 postów
  • Skąd:Wołomin
  • Silnik:2.4
  • Wersja:Executive
  • KM:200+
  • Paliwo:PB
  • Rok:2005
  • Nadwozie:sedan
Reputacja: 15
Dobra

Napisano 20:54, 16.05.2020

Moi klienci sobie chwalą chinskie opony. Sam jestem pod wrażeniem że na deszczu dość dobrze się sprawują. Mowa o nexen. Aczkolwiek 2 lata. wliczając w to zmianę na zimowe, i jest już po oponach.

Sam osobiście skusiłem się na Uniroyal Rain Sport 3, i jako, że nowa opona jest naprawdę ok i przy wjeździe w kałuże przy 150km/h nie wyrzuca nas w orbitę, tak po 20 tys na osi napędowej nie ma już czym się napędzać :]
  • 0
Krótki bieg, dlugi dyfer. To jest pie**olnięcie

#3 Pete

Pete
  • Forumowicz
  • 321 postów
  • Skąd:City 17
  • Silnik:2.4
  • Wersja:Executive
  • KM:190
  • Paliwo:PB
  • Rok:2005
  • Nadwozie:CL9
Reputacja: 11
Dobra

Napisano 22:19, 16.05.2020

Tylko że Nexen to nie chinol tylko firma koreańska, na dodatek z dość długą tradycją. Teraz dość mocno się rozkręcają jak to koreańce. Do Hankooka 15 lat temu też wszyscy podchodzili jak pies do jeża.

Ad rem: miałem do tej pory kontakt z produktem tylko jednego chińskiego producenta. W służbowym pojeździe 4WD (mniejsza o markę) po taniości wstawili zimowe Linglongi. I jest to katastrofa. Na śniegu jakaś monstrualna podsterowność, niby ruszyć się da, wyhamować też (choć ABS ostro masuje stopę), ogólnie pojęte wyczucie auta jest takie, jakby ktoś w kolumnę kierowniczą wmontował chińskiego pierożka. Auto w sezonie letnim miało zamontowane Conti, więc kontrast w prowadzeniu po zmianie na zimówki jest duży.
I tu jest całe clou problemu: chińskie gumy mogą zbierać nawet dobre opinie ale w większości przypadków u osób, które tłukły się długimi latami do ostatnich drutów na oponach odziedziczonych wraz z pojazdem po poprzednim właścicielu, tudzież nowych Kormoranach ze stoiska w markecie. W autach w "takim se" stanie technicznym, używanych w sposób "dupowozowy".
Ktoś, kto choć raz spróbował opon klasy premium lub średniej na chwilę obecną raczej nie dozna objawienia na chinolach.*

*Chinol = chiński producent, nie opona produkowana w chińskiej fabryce światowych producentów.
  • 0

#4 piotrek18tw

piotrek18tw
  • Klubowicz
  • 94 postów
  • Skąd:Częstochowa
  • Silnik:2.2
  • Wersja:EX
  • KM:160
  • Paliwo:ON
  • Rok:2009
  • Nadwozie:CU3
Reputacja: 6
Neutralna

Napisano 22:32, 16.05.2020

Zdecydowanie nie. Miałem chińczyki w Fordzie, miałem też przez jakiś czas w Accordzie 6g coupe. Efekt? Na skrzyżowaniu pod górkę w deszczową pogodę nie mogłem złapać trakcji. Jak wysyłałem auto do Polski, to nawet na lawetę nie mogłem wjechać, bo auto błyskawicznie gubiło przyczepność. Także, chińczykom mówię stanowcze NOPE. Zresztą, tak jak sworzni nie kupię z aliexpress, tak i chińskim oponom nie ufam. Wolę coś bardziej sprawdzonego. W końcu to własnie one mają największy wpływ na moje bezpieczeństwo. Nie będę ryzykował dla oszczędności rzędu 500-800zł rocznie.


  • 0

1992 Honda Accord CB3 R.I.P   / / /   1991 Honda Accord CB3 R.I.P   / / /   1991 Honda Civic EC8 (sprzedana)
1999 Honda Accord CG2 (x2)
1992 Honda Accord CB3

2009 Honda Accord CU3


#5 Heromin

Heromin
  • Moderator
  • 570 postów
  • Skąd:DE,ES,PL
  • Silnik:2.4
  • Wersja:Executive
  • KM:190
  • Paliwo:LPG
  • Rok:2003
  • Nadwozie:Sedan
Reputacja: 6
Neutralna

Napisano 22:44, 16.05.2020

Moje doświadczenia z używania opon różnych marek na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat są takie że, pomijając jazdę na polskich oponach fiatem 126 p, a począwszy od 1999 roku od pierwszej kii, to Kumho jakie na niej były fabrycznie zamontowane letnie to było jedno wielkie *cenzura*, szybko się zużyły, na śniegu w ogóle to była katastrofa (o dziwo good year letni dawał radę pierwsze dwa lata nawet zimą ale pięć lat i z boku guma zaczęła parcieć i powietrze powoli uchodziło, ale i sporo były one wystawione na ekspozycję słońca w Hiszpanii też, to może dlatego tak się stało z nimi).
Barumy nie były złe, Dębica szybko stwardniala i zaczęła hałasować, Firestony bardzo dobre były bo miałem je prawie 10 lat w Yarisie, żadnych odkształceń na boku nie było i bieżnik odporny na zużycie był.
Ostatnie kilkuletnie Continentale zaczęły niestety hałasować i guma twarda jest jak cholewa (a rok produkcji 2014), Micheliny powiedzmy że są ok a mają już siedem lat, chociaż też pomału zaczynają robić się głośne.

Dlatego, porównując Minerve (de facto ma ona dosyć obszerny epizod z Continentalem, jest Belgijska ale tylko w Chinach robiona i de facto dla wszystkich jest zwykłą tanią chińską gumą) do innych markowych opon na podstawie moich doświadczeń, nie widzę różnicy na niekorzyść Minervy. Na obecną chwilę po roku czasu jeździ mi się na nich tak samo dobrze, jak na Goodyerach, Firestonach, itd.
A nie kupiłem ich, bo tanie były tylko dlatego, że nie było tych konkretnych które chciałem, więc zaryzykowałem i wziąłem co było na miejscu.

Miałem jeszcze Falkeny, ciche, ale szybko bieżnik się zużywał, więc też nie tak było z nimi ok, jakby tego się chciało za te pieniądze...

Tylko jak możecie, to piszcie jakiej to marki były opony, bo to też istotna kwestia jest.
  • 0

#6 0wen

0wen
  • Forumowicz
  • 69 postów
  • Skąd:Bydgoszcz
  • Silnik:1.8
  • Wersja:Tak
  • KM:136
  • Paliwo:PB
  • Rok:2002
  • Nadwozie:Sedan
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano 09:36, 07.06.2020

Zakupiłem ostatnio oponki imperial ecosport 2205/45/17 i mogę je polecić. Wcześniej miałem w sumie same stare używki, więc dla mnie super. 


  • 0

#7 Marcin7

Marcin7
  • Nowy
  • 18 postów
  • Skąd:Warszawa
  • Silnik:1.8
  • Wersja:ES
  • KM:136
  • Paliwo:PB
  • Rok:2002
  • Nadwozie:CH6
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano 11:46, 07.06.2020

W lutym zakupiłem nowe Zeetex hp2000 vfm, 215/45/17. Jeżdżę głównie po mieście. Ogólnie sprawują się dobrze. Na kilku trasach, które odbyłem odczucia mam dobre. Są ciche i nie sprawiają problemów z zakrętach i większych prędkościach. Co do trwałości nie wiem jak będzie. No i cena na Oponeo... 700 zł za komplet robi swoje. 


  • 0

#8 Heromin

Heromin
  • Moderator
  • 570 postów
  • Skąd:DE,ES,PL
  • Silnik:2.4
  • Wersja:Executive
  • KM:190
  • Paliwo:LPG
  • Rok:2003
  • Nadwozie:Sedan
Reputacja: 6
Neutralna

Napisano 21:26, 23.06.2020

Dobry wieczór, w niedzielę jadąc do Niemiec trasę ponad 600 kilometrów tak się złożyło, że przez ponad połowę trasy bardzo mocno padało, tylko miejscami był lekki deszcz, straż ciągle jeździła na sygnale, pola wyglądały jakby były polami ryżowymi, a cebula na nich prawie cała zatopiona była. I muszę napisać, że omawianie przeze mnie powyżej Minervy spisały się w tych dużych strugach wody nadzwyczaj dobrze, nawet przy jeździe ponad 120 km/h miejscami podczas ulewy na dwupasmowej ekspresowej obwodnicy Inowrocławia nie zdarzyło się, żeby wystąpiło zjawisko aquplaningu, auto trzymało się jakby jechało po suchej nawierzchni. Tyle wody co Honda odprowadziła tego dnia spod kół, to przez cztery lata jej posiadania, jeszcze nigdy takiej okazji ku temu nie miała.

Niestety (ale to ze starości też i przebieg przy 17 letnim aucie 200 tys), poddał się za to jeden z oryginalnych tłumików końcowych lub gdzieś może na spawie przy nim coś puściło od ciągłego kontaktu z wodą bo po przyjeździe już prawie na sam koniec trasy, zaczął pomrukiwać basowo i coś tam lekko rzezi przy dodaniu gazu.
Ale te oponki Minervy spisały się w tym potoku wody na medal, na suchym też są ciche. Po roku użytkowania dwóch sztuk z nich i 30 tys. km przebiegu (dwie ostatnie kupiłem przed wiosną na ten sezon) plus dwie nowe, te dwie roczne względem nowych wyglądają jak nowe i nadal jest głęboki bieżnik na nich.
Polecam serdecznie te opony tym bardziej, że w Niemczech czy to 16 tki czy 17 tki w jednej sieci warsztatów mają praktycznie tę samą, atrakcyjną cenę :)
  • 0





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: all_gen

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

IPB Skin By Virteq