Skocz do zawartości


RODO w HAKP

Zdjęcie

Stukot silnika

VII

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
107 odpowiedzi w tym temacie

#106 MTTC

MTTC
  • Klubowicz
  • 20 postów
  • Skąd:Prostki/Ełk
  • Silnik:2.0
  • Wersja:S
  • KM:155
  • Paliwo:LPG
  • Rok:2003
  • Nadwozie:CL7
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano 09:54, 26.05.2017

Widzę panowie że temat już chyba zamknięty, ale może coś odgrzeję. U mnie takie samo stukanie-postanowiłem się za to wziąć i póki co jestem na etapie:silnik wyjęty z budy i czas na diagnozę. Zamiar jest taki żeby sprawdzić wszystko po kolei co się da-w najgorszym razie trzeba będzie szukać drugiego słupka. Ale póki co chęci są wiec szukam. Jeśli uda mi się to zdiagnozować postaram się wrzucić coś z prac-może kiedyś ktoś skorzysta-a póki co trzymajcie kciuki.


  • 0

#107 frajcik

frajcik
  • Forumowicz
  • 380 postów
  • Skąd:Susz / Gdańsk
  • Silnik:...
  • Wersja:...
  • KM:...
  • Paliwo:PB
  • Rok:0000
  • Nadwozie:CE9/BB9/KA8/KA9
Reputacja: 3
Neutralna

Napisano 08:58, 03.08.2017

u mnie historia dobiegła końca

 

otworzyłem silnik no i przyczyna była odrazu namierzalna

tłok na 4tym cylindrze się przytarł i stukał o gładź tuleji :)

można go było złapać od góry i ruszać na boki, reszta tłoków ok

 

niestety ale z racji tego, że długo jeździłem z tą przypadłością (ok~20kkm) tuleja nie wyglądała już za dobrze

przełożyłem w ten cylinder sąsiedni tłok i luz diametralnie się zmniejszył jednak nie do tego stopnia żeby było to akceptowalne

 

moim zdaniem jeśli dokonałbym tej operacji odrazu po awarii wystarczyłaby jedynie wymiana tłoka ponieważ z powodu długiej jazdy w tym stanie z cylindra zrobiło się jajo (i tak jestem zaskoczony że tak małe)

silnik został wymieniony na k20a6 jak w oryginale

ps. k20a9 nie pasuje (kupilem w kozackim stanie ale nie pasowała przednia łapa silnika)

 

moja rada dla innych jest taka jeśli dojdzie do takiej awarii to natychmiastowo zaprzestać jazdy

wtedy głowica w górę, wymiana tłoka, planowanie czapy, przykrecenie i motor bedzie chulał dalej

jeśli ktoś zdecydował się na mój scenariusz czyli 'a jeszcze chwilę polatam' to niech rozgląda się za drugim słupkiem ;)

 

ps2. jeśli ktoś jest w potrzebie to mam całe k20a6 na czesci i nowa uszczelke pod głowicę :D niestety ale mi się już nie przyda


  • 0

#108 MTTC

MTTC
  • Klubowicz
  • 20 postów
  • Skąd:Prostki/Ełk
  • Silnik:2.0
  • Wersja:S
  • KM:155
  • Paliwo:LPG
  • Rok:2003
  • Nadwozie:CL7
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano 13:38, 03.08.2017

U mnie podobnie- suma sumarum wyszło, że wstawiłem drugi słupek-wziąłem k20 z2 poliftowy- niby wolny od tej wady z zacieraniem tłoków-zobaczymy. Przy przekładce trzeba tylko wstawić stary kolektor od k20a6 bo mają inne mocowanie do przepustnicy ( w z2 jest elektroniczna)-reszta pasuje. Chociaż po wymianie silnik jest wołowaty 'od dołu'-ale to na inny temat... 

Ale wracając do stukania-po rozebraniu silnika okazało się, że tłok na 1 cylindrze jest zatarty. Na oko było widać, że ma duży luz w tulei i do tego 'kiwa się' na boki co dawało owe stukanie. Po zmierzeniu-tłok miał prawie 1mm mniej od pozostałych. Tuleja nie ucierpiała za bardzo-jajko na 'tylko' 0,18 mm- nie wiem czy to dużo czy nie-aż tak się na tym nie znam. Przy włożeniu innego tłoka wyglądało ok, ale nie próbowałem tego reanimować, bo tłoki na 2 i 3 cylindrze też już miały niewielkie rysy, a wymiana tłoków w ASO (zamienników nie ma!) razem z pierścieniami to około 3300 zł, więc słupek wyszedł taniej.

Silnik leży rozebrany w drobny mak- jak ktoś coś potrzebuje to pisać śmiało.

Co do przyczyn całej awarii to jest kilka teorii. W moim przypadku sprawa wyglądała tak: odkąd kupiłem auto, czyli od 3 lat hania latała na 10w40 castrol magnatec. Dwa pierwsze lata zimą przy większym mrozie stała w nocy w garażu, resztę czasu pod chmurką. Do pracy robiłem odcinki po 20 km w jedną stronę. Od roku ( po przeprowadzce) hania stoi cały czas pod chmurką i tak też przestała całą zimę. Do pracy w tym czasie miałem ledwo 6km. Czy przy większym mrozie mógł się silnik przytrzeć-nie wiem-jedno jest pewne, że przy mrozach po -27, -29 st. C rozrusznik miał ciężko kręcić. Czy to miało wpływ trudno powiedzieć. Silnik za każdym razem po odpaleniu trochę klekotał i cichło po rozgrzaniu-miał tak odkąd go kupiłem i latem i zimą, więc nie za bardzo wnikałem. W maju jadąc na ryby nie dopilnowałem poziomu oleju (miarka jeszcze sięgała, ale było pod kreską min.; kontrolka ciśnienia nawet nie mignęła) i wtedy stukanie już zostało na stałe. Do remontu zrobiłem może z 1k km.

Po zmianie słupka, poszła płukanka silnika i teraz zalany jest 0w40 Millers XF- zobaczymy jak to się spisze. Rozrząd oczywiście też sprawdzony i wyregulowany luz na zaworach.

Wiem, że dwóch różnych silników nie ma co porównywać, ale nasunęło mi się coś w związku z olejem:

na poprzednim przy castolu 10w40 jak jeździłem 'normalnie' to trzymał stan, jak kręciłem tak, że v-tec chodził to oleju niemal ubywało w oczach i trzeba było robić dolewki po 2-3 l na 10 k km-silnik miał (podobno-nigdy nie sprawdzałem historii) 195 tys. nalotu.

Teraz po wymianie na millersie 0w40 miałem okazję całkiem przyzwoicie pobutować bo traska po autostradach i ekspresówkach była i po przejechanych 2 tys. km naprawdę dynamicznie olej na miarce stoi w miejscu. Silnik z anglii po 108 tys. mil, więc koło 170 tys. km. Czy to tylko olej czy różnice w zużyciu silnika czas pokaże.

Póki co jeździ i trzymam kciuki żeby wytrzymał dłużej niż poprzednik.


  • 0





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: VII

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

IPB Skin By Virteq