Skocz do zawartości


Zdjęcie

Niepolecane zakłady montujące instalacje LPG

niepolecane instalacje lpg zakład

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
27 odpowiedzi w tym temacie

#1 marcinskc

marcinskc
  • Forumowicz
  • 58 postów
  • Skąd:Skierniewice
  • Silnik:2.0
  • Wersja:Exe
  • KM:160
  • Paliwo:PB
  • Rok:2006
  • Nadwozie:sedan
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano 08:06, 12.02.2014

Temat dotyczy

OM-Serwis
Marek Ostrowski
ul. Gąsiorowskiej 21
03-140 Warszawa
605 676 076

 

Szanowni Koledzy może poprzez ten post uda się uratować żywot Waszego auta, bądź nerwy, czas i pieniądze któregoś z Was.
Do rzeczy w 2012 roku w listopadzie po przeczytaniu kilku pozytywnych opinii o OM Serwis postanowiłem zamontować u nich instalację gazową.
Ustaliliśmy z Panem Markiem, że założy mi Landi Renzo Omegaz.
Zaprowadziłem auto dogadaliśmy szczegóły i na drugi dzień samochód odebrałem.
Pan Marek zapewnił mnie, że wyciąg ze świadectwa homologacji wyśle mi pocztą jak tylko go dostanie.
Minął tydzień, drugi tydzień, miesiąc a świadectwa nie było i w związku z tym nie mogłem gazu wbić w dowód rejestracyjny.
Po wielokrotnych telefonach i zapewnieniach od Pana Marka, że przecież wysłał, żebym podał maila to mi prześle potwierdzenie że wysłał, później ściemniał że mi przywiezie do domu, do pracy ja czekałem a on na to że żona mu auto zabrała.
Raz powiedział że już jedzie do mnie ale nie dojechał bo ..... korki były na Modlińskiej.
Moja cierpliwość zaczęła się kończyć więc postanowiłem zrobić małe dochodzenie.
Zadzwoniłem do Landi Renzo Polska i zapytałem w czym jest problem.
Ano problem był i to duży, ponieważ Pan Marek nie był na liście autoryzowanych instalatorów Landi Renzo i wyciągu ze świadectwa homologacji nie otrzymam.
A więc mam coś zamontowane w samochodzie co na dobrą sprawę jest nielegalne.
Zadzwoniłem do niego, a on od razu do mnie że dziś na 10000% jest u mnie z kwitem.
No więc powiedziałem mu, że kwitu nie będzie, że dzwoniłem do Landi i wiem, że on ich instalacje zakłada nielegalnie.
Powiedział, że to jest nieprawda i że kwit będzie.
W lutym a więc po 3 miesiącach od montażu w końcu dostałem wyciąg ze świadectwa homologacji ale cóż z tego jeśli kwit wystawiony jest przez inny zakład, na inną instalację (KME o ile pamiętam) i fakturę wystawioną przez ten zakład (nie przez OM Serwis) na kotę 300 zł z adnotacją, że do montażu użyto części dostarczonych przez klienta.
Mam oczywiście fakturę wystawioną przez OM Serwis, mam książkę gwarancyjną Landi Renzo z jego pieczątką.
Podjąłem już pewne kroki prawne w tym kierunku ale o tym może po zakończeniu sprawy.
I teraz wisienka na torcie.
W trakcie przeprowadzania mojego małego dochodzenia dotarłem do osób, które również zostały przez OM Serwis oszukane.
Po usłyszenie ich opowieści stwierdziłem, że ja miałem zajebistego farta, bo mam kłopoty tylko z kwitami (nie mówię o pierdołach w stylu cieknący płyn chłodniczy z połączeń gumowych instalacji, którą to usterkę sam sobie usunąłem).
Mój znajomy zakładał u Marka w zeszłym roku instalację do volvo s60.
Dogadali cenę i komponenty, auto zostawił w warsztacie.
Przyjechał na odbiór, od razu zauważył że silnik jest ubrudzony olejem co jest rzeczą dziwną przy montażu LPG.
Zapłacił odjechał i po kilometrze było bum i wywalony check, auto zgasło.
Zadzwonił do Pana Marka, który przyjechał na miejsce, auto wzięli na hol i znajomy zostawił auto u niego w warsztacie, spisali kwit że auto zostaje w depozycie.
Pan Marek modlił się dwie godziny nad autem i nie mógł znaleźć przyczyny tej usterki.
Znajomy po kilku dniach przyjechał ze swoim mechanikiem, który jest pracownikiem aso volvo ten od razu zdiagnozował, iż na 90% uszkodzeniu uległy panewki.
Zabrali auto na lawetę, na podnośniku diagnoza się potwierdziła.
Sprawa została zgłoszona gdzie trzeba, po kilku tygodniach do znajomego zgłosił się Pan Marek z propozycją ugody.
Dogadali się, że zwróci mu za naprawę i będzie ok.
No i znów o sobie dała znać twórczość Pana Marka, przecież on zrobił przelew, pewnie pomylił konto, za chwilkę prześle potwierdzenie przelewu itp itd.
Oczywiście tak jak w moim przypadku jest rzeźba w kwitach czyli instalacja założona stag a wyciąg ze świadectwa homologacji na Landi Renzo.
Kolejny klient zrobiony przez Pana Marka to człowiek z Warszawy, który po odebraniu auta i przejechaniu kilku kilometrów zatarł silnik.
Wiem, że i na tym forum są ludzie, którzy mieli problemy z Panem Markiem, może się wypowiedzą na temat jakości świadczonych usług przez OM Serwis.
Szanowni koledzy 5 razy się zastanówcie nim zaprowadzicie tam swoje auto.

Dyskusja
http://www.accordklu...arek-ostrowski/


Użytkownik Siwy edytował ten post 21:08, 13.02.2014


#2 Ogarzysta

Ogarzysta
  • Forumowicz
  • 111 postów
  • Skąd:Grodzisk Mazowiecki
  • Silnik:2.2
  • Wersja:iES
  • KM:150
  • Paliwo:LPG
  • Rok:1996
  • Nadwozie:CD7
Reputacja: 11
Dobra

Napisano 15:47, 12.02.2014

To i ja dorzucę swoje pięć groszy. Zbierałem się do napisania tego z miesiąc, ale zebrałem się dopiero teraz, po zobaczeniu tego tematu.

Tu jest temat, który założyłem żeby zapytać, gdzie założyć lpg, a kilka postów niżej są fotki instalacji i opis tego jak to wyglądało

http://www.accordklu...enę-instalacji/

W ramach uzupełnienia powyższego tematu:

Niedługo minie pół roku, więc pewne szczegóły mogły już mi umknąć, ale postaram się opisać wszystko najdokładniej od samego początku.

Umówiłem się przed weekendem na poniedziałek 30 września, żeby pogadać i ustalić kiedy i na jakich dokładnie podzespołach gazujemy. P. Marek miał być cały dzień w warsztacie, mimo tego zaznaczałem, że będę o jakiejś tam godzinie. Przyjechałem i dowiedziałem się, że go nie ma… P. Michał (z tego co wiem to wspólnik) zadzwonił, dał mi telefon, powiedziałem, że poczekam te 3 godz. (p. Marek powiedział, że zapomniał, że miałem być, że przeprasza, przyjedzie itd.). Pojechałem po gazetę, na pizzę, wróciłem i czekałem z godzinę pod zakładem w samochodzie. Przyszedł p. Michał, powiedział, że w imieniu p. Marka przeprasza i że może uda nam się coś ustalić bo p. Marek już nie dojedzie. Dobra, poszedłem. Powiedziałem, że jestem z polecenia Wolka, że chcę aby to było zrobione dobrze, że samochód może zostać dłużej. Zostało tez ustalone, że zbiornik ma być w kole i wystawać do 3 cm. Samochód miałem dostarczyć na piątek na 8, odstawiłem w czwartek o 8, bo w piątek niemiałbym jak wrócić do domu. Gaz mieli montować w piątek i dzwonić jak zrobią. W piątek cisza, w weekend cisza, w poniedziałek ja zadzwoniłem. Przepraszamy, handlowiec nie dowiózł gratów itp. We wtorek o 18 dostałem telefon, że fura jest gotowa do odbioru. Pojechałem w środę, zerknąłem, przejechałem się, zapłaciłem i zadowolony pojechałem do domu. W czwartek podniosłem pod domem maskę, zacząłem dokładnie oglądać, przeraziłem się i zrobiłem fotki by bardziej mądrzy ode mnie w temacie lpg potwierdzili zrobienie roboty na odwal się. W poniedziałek bez umawiania się pojechałem do nich i rozmowny wcześniej p. Michał powiedział, że nie będzie ze mną rozmawiał, że „wylewam żale na forum” że coś tam i żebym poczekał na p. Marka, bo ma niedługo być. Odpowiedziałem, że nie napisałem na forum nic ponad to, co istotnie zostało zrobione i poszedłem do samochodu. P. Marek przyjechał, rozmawiamy, że odpisze na forum tylko najpierw chciał porozmawiać osobiście, mówił, że sterownika w tym modelu nie da się inaczej wstawić (rozmawiałem z Forumowiczami nt.  montażu sterownika i jakoś mają pomontowane w lepszych miejscach, poza tym przed założeniem nikt o braku miejsca wcześniej mi nie powiedział; poinformowałem też, że min.wskaźnik gazu nie ma rezerwy i jak jest jedna zielona kreska to wywala błąd). O temacie na forum poinformował go Wolek (swoją drogą p. Marek kilkukrotnie zapewniał mnie, że odpisze na forum, raz nawet rozmawiając ze mną powiedział, że właśnie pisze posta). Stanęło na tym, że mam przyjechać na przegląd bez gazu w butli, że linkę od gazu którą źle założyli mi przełoży i usztywni latające wtryski i że on mi to zrobi osobiście, mam tylko zadzwonić i się umówić. Z 4 dni później zadzwoniłem, umówiłem się na przegląd po 1000km na 21 paź na 14-15. Przyjeżdżam, a p. Marka nie ma. Linkę od gazu przełożył pracownik, podpiął kompa, zrobił coś na kompie że pojawiła rezerwa. i Teraz uwaga, zdejmował rurę dolotową nie luzując obejmy tylko szarpiąc w te i we wte, aż silnik chodził na poduszkach, z innymi rzeczami postępował podobnie. Ja się nie odzywałem, żeby specjalnie czegoś nie urwał modląc się jednocześnie, żeby ten samochód zabrać stamtąd w jednym kawałku. Co do ustawienia rezerwy i sprawdzenia map-było to zrobione prze telefon! Pracownik zadzwonił do p. Marka i mówił mu co widzi, a ten mówił co on ma zrobić! Genialna współpraca. Wziąłem pieczątkę i pojechałem, byle dalej.

Minęły ponad dwa tygodnie, miała być homologacja. 28 paź. zadzwoniłem,  homologację miał mieć handlowiec. Ok., umówiłem się na wtorek. Pojechałem i dostałem fakturę. Homologacji nie miał, bo zostawił w domu bo coś tam, ale mi ją wyśle w środę. 6 listopada kolejny telefon, powiedział że homologacji nie wysłał, bo nie ma adresu… Wysłałem adres esemesem, miał potwierdzić wysłanie telefonicznie. Kolejny telefon 12 listopada, dowiedziałem się, że miał problemy w firmie i że właśnie tego dnia żona ma wysłać homologację. 25 zadzwoniłem, że nie mam listu, powiedział od razu że poczta zgubiła i że zamawia duplikat. Na początku grudnia zadzwoniłem czy ją ma, powiedział że owszem. Poprosiłem, aby jej nie wysyłał, bo odbiorę ją osobiście pod koniec grudnia. Tutaj już datami nie będę sypał ze względu na to że miałem problemy osobiste i ważniejsze sprawy na głowie niż notowanie (daty zacząłem notować jak wiedziałem, że nie będzie łatwo tego wydębić). Zadzwoniłem przed świętami czy warsztat będzie  czynny między świętami a nowym rokiem-miał być czynny. Dzwonię po świętach, że chcę przyjechać po homologację-warsztt jednak nieczynny, pracujemy od 2 stycznia. Dzwonię 2 stycznia, byliśmy w warsztacie ale już nas nie ma jestem gdzieś tam (było ok. 12). Chyba wtedy powiedział, że mi ją przywiezie osobiście. I tak przywoził ze 4 razy, za każdym razem nie dzwoniąc. Jak ja dzwoniłem dowiadywałem się o siostrze z Londynu i innych farmazonach których już nie pamiętam. W międzyczasie napisałem do Wolka, czy jest w stanie jakoś na nich wpłynąć. Odpisał, że najlepiej podjąć kroki prawne, bo nie jestem pierwszą osobą, która ma z nimi problemy. Jak się nie mylę to już przed odpowiedzią Wolka byłem u rzecznika praw konsumenta, ale niczego konkretnego się nie dowiedziałem i miałem zamiar iśc do jakiejś kancelarii. Postanowiłem jednak zadzwonić ostatni raz. Odebrał bardzo chory na katar i rozgorączkowany p. Marek. Powiedziałem, że tak to on mi może wieść kolejny rok tą homologację, a ja kolejny rok na niego czekać. Zapytałem czy ma ją przy sobie. Potwierdził. Umówiłem się na kolejny dzień, miałem ją odebrać u niego w domu w Legionowie, bo jest chory i nie będzie go w pracy. Pojechałem. Po kilku próbach dodzwoniłem się i… „jestem w warsztacie, zapraszam”. I w ten sposób w styczniu odebrałem homologację. Oczywiście z datą październikową. Co mnie zdziwiło, homologacja nie była ze staga z Białegostoku, ale może nie musi być od nich, mniejsza o to. Co ciekawsze, była w całości wypełniana przy mnie przez p. Marka na czystym druku. Nie wiem więc w jaki sposób on ją wysłał, u kogo zamawiał duplikat etc. Nie wiem, czy Wolek kontaktował się z p. Markiem i powiedział że będę podejmował poważniejsze kroki czy to był przypadek ale homologację udało się wydębić.

Co do wspomnianego wyżej zbiornika-miał wystawać do 3 cm, a jest poniżej linii podłogi. Na początku myślałem, że wysokość rośnie jednocześnie ze średnicą ale jak zaczęły się dziać cuda to sprawdziłem- chyba dwie kolejne większe butle były jedynie wyższe, więc albo nie mieli większego baniaka, albo pożałowali kilka zł, które bym dopłacił gdyby mnie o takim czymś poinformowali.

Wątek pokrowca na koło pominąłem, który miałem dostać i o którym przypominałem pomijam, bo i tak się rozpisałem.

I w ramach wyjaśnienia, bo możliwe, że za kilka postów pojawią się jakieś emocje czy inne sprawy, a wspominam w tym poście o Wolku, który mi ich polecił, także żeby nikt tego źle nie odebrał itp., zaznaczam wyraźnie, że do Wolka jakichkolwiek pretensji nie mam, aczkolwiek szkoda, że tak wyszło. Mam tylko nadzieję, że ten warsztat padnie, z powodu braku klientów.

 

EDIT 30.06.2014

Na pierwszym przeglądzie lpg w innym zakładzie wyszło, że nie została podłączona sonda lambda-kabel przy komputerze został rozcięty. Gazownik, który robił przegląd (wybierałem zakład do montażu właśnie między nim a om serwis), powiedział, że nawierty są zrobione "w granicach przyzwoitości", resztę instalacji określił jako "cyrk".

W kwestii dokumentacji-na fakturze znajduje się jedna pozycja "montaż instalacji lpg marka model" opiewająca na całą umówioną kwotę. Można więc powiedzieć, że nie otrzymałem dowodu zakupu poszczególnych podzespołów instalacji.


Użytkownik Ogarzysta edytował ten post 11:14, 30.06.2014

1438105_awat.JPG


#3 pablo.see

pablo.see
  • Forumowicz
  • 3577 postów
  • Skąd:Augustów
  • Silnik:1.8
  • Wersja:LS
  • KM:136
  • Paliwo:LPG
  • Rok:2001
  • Nadwozie:CH6
Reputacja: 10
Dobra

Napisano 17:45, 12.02.2014

W tym temacie możecie pisać na temat niepolecanych zakładów montujących instalacje LPG.

Zasady:
-treść posta powinna zawierać: nazwę zakładu/instalatora, adres, dokładny opis wyraźnie wskazujący na usterki lub zaniedbania, zdjęcia montażu (pokazane błędy), dokumenty instalacji
-oczywiście nie olewamy ortografii, interpunkcji. Tekst ma być czytelny i zrozumiały. Drobne błędy będą poprawiane. Bohomazy wylądują w koszu
-przedstawiamy wyłącznie fakty, żadnych osobistych wycieczek i obrażania. Inaczej post leci do kosza + ew. ostrzeżenie za wybitną twórczość
-piszemy wyłącznie jeden post, ew. dodatkowe informacje dodajemy przez edycję posta. Jeżeli ktoś chce jeszcze podyskutować na temat zakładu, proszę założyć dodatkowy temat z nazwą "Dyskusja na temat zakładu xxx", a odnośnik do tego tematu proszę zamieścić w swoim poście w tym temacie. Za uparte dyskutowanie i komentowanie w tym temacie oczywiście też są przewidziane "nagrody"
-posty typu "Nie polecam Zdzicha z Ogrodowe" = kosz
-paszkwile na temat konkurencji (jak będzie pewni co do tego) = kosz + ban na konto (będą taki przypadki zgłaszał dla admina)
-wolałbym żeby nie pisały tutaj osoby z zerowym dorobkiem, co założyły konto po to tylko żeby opisać druciarza (nawet słusznie). Chyba, że admini i inni moderatorzy myślą inaczej. Myślę, że będziemy robić wyjątki jeżeli osoba zgłaszająca zakład jest znana przez forumowiczów z większym stażem na forum
-nieprawidłowości proszę zgłaszać moderatorom, przycisk "zgłoś"
-w razie problemów czy potrzeby pomocy pisać do moderatora na PW z dobrym opisem tematu i odnośnikiem do konkretnego posta

#4 Siwy

Siwy
  • Administrator
  • 5305 postów
  • Skąd:Lubelskie
  • Silnik:2.4
  • Wersja:Executive
  • KM:190
  • Paliwo:LPG
  • Rok:2005
  • Nadwozie:CL9
Reputacja: 10
Dobra

Napisano 17:59, 12.02.2014

Ogarzysta, nie widziałem Twojego postu po instalacji i zobaczyłem dopiero teraz ale to co zrobili to TRAGEDIA  :shock: :om:


Całe forum pozdrawia Cię gość198777.

Jeżeli masz pytania w sprawie giełdy, nie pisz do mnie. Giełdą zajmuje się Statom.


#5 donald1972

donald1972
  • Forumowicz
  • 163 postów
  • Skąd:Polska
  • Silnik:3,2
  • Wersja:Sport
  • KM:258
  • Paliwo:LPG
  • Rok:2006
  • Nadwozie:0
Reputacja: 3
Neutralna

Napisano 09:06, 28.02.2014

Temat dotyczy

OM-Serwis
Marek Ostrowski
ul. Gąsiorowskiej 21
03-140 Warszawa
605 676 076

Dokonałem wklejenia moich wypocin.

Glinuś, ja nie polecam Marka z Gąsiorowskiej. Powiem tylko tyle że po ostatnich przebojach po montażu u Marka w toyocie avensis same problemy. Po dwóch miesiącach auto doprowadziłem do stanu używalności wydając przy tym ok 1200 zł. Warsztat polecany Andrzej przez Ciebie nie jest dobrą oferta. Marek w ogóle nie interesuję się aby było dobrze zrobione, dla niego to aby szybko a później niech się klient martwi. Warsztat na Gąsiorowskiej to DRUCIARZE nie polecam nikomu. Nie chce mi się opisywać całej historii problemów jakie miałem, ale przy okazji na spocie powiem swoją przygodą. Podczas 2 m-cy byłem u Marka ok 15 wizyt aby auto jeździło. Pozdrawiam 

Dodano: 2013-11-17, 00:31 ]
Montaż u Marka polegał na demontażu instalacji II generacji i zamontowaniu sekwencji za którą wziął 1900 zł bez butli. Chociaż jak zostawiałem auto Marek miał mi założyć za 1300. Wypadałoby zadzwonić ze strony Marka że cena sie zmieniła czy klient ma pieniądze i czy się zgadza. Jest to nie pierwszy przypadek gdzie klient ma zapłacić 2200 a przy odbiorze okazuje się 3100. Według mnie brak konsultacji z klientem w sprawie zmiany części bez jego wiedzy i zgody jest nie na miejscu. Mam zrobione zdjęcia jak instalacja elektryczna jest zrobiona, jest połatana przez pracowników Marka-po-prostu jest to zwykłe DRUCIARSTWO. Miałem tyle problemów przez nie właściwy montaż ze odechciało mi się auta na LPG. Jakby był to mój pierwszy samochód na gaz to bym nigdy w życiu auta na lpg nie chciał. NIE POLECAM WARSZTATU MARKA-druciarstwo jakich mało. 

Glinuś, tu nie chodzi o odczucia dobrze zrobione czy może żle zrobione. Tu chodzi o to że jest taka rzeźba w elektryce że szok i to u Marka robiona oczywiście nie przez jego samego ale przez pracowników. Tak naprawdę mnie jako klienta nie obchodzi kto robi i komu zleca. Płacę więc wymagam zeby było dobrze, a nie tłumaczenie że pracownik żle zrobił. Mnie to *cenzura* obchodzi-Marek nich się zajmie jednym autem porządnie a nie trzema na raz. Jak tak dalej pójdzie to za rok może dwa fama sie rozejdzie i po klientach. Są tez inne osoby które wymieniały u Marka olej w hani i zawory były ustawiane. I co człowiek ledwo co dojechał do Piotra do Radzymina. Sam Piotr potwierdził już co-najmniej 2 przypadki. A ty Andrzej pewnego czasu sam narzekałeś na Marka więc coś w tym jest. Pozdrawiam

W OM-SERWIS u Marka w ciągu 1 roku zakładałem lpg do mitsubishi carisma 1,6 wszystko ok, toyota corolla 1,6 wszystko ok, ale montaż w avensis 1,8 porażka, przewody elektryczne polepione, dziwne połączenia, kabelki pourywane. W razie czego porobiłem zdjęcia. Szczerze mimo dobrej znajomości z Markiem więcej u niego nie założę a regulacje na gwarancji będę dokonywał u kogo innego i odpłatnie. Sory ale po tylu wizytach w OM-SERWIS więcej tam nie pojadę. Mam jeszcze kilka powodów dla których mam dosyć w/w warsztatu. Maxell, takiej druciarni jeżeli chodzi o elektrykę przy montażu lpg to nie widziałem już dawno, nawet w warsztatach tandetnych może źle montowali, ustawiali ale elektrykę robili 100 razy lepiej. A na-pewno będzie lepszy polecany Migas nawet przez Gliniusia do czasu kiedy sie z nimi nie pokłócił. Na pewno robią lepiej 100 razy od Marka. Co ja piszę nawet nie ma co porównywać. 


donald

#6 macbet

macbet
  • Forumowicz
  • 8 postów
  • Skąd:Nowa Iwiczna
  • Silnik:2.0
  • Wersja:Comfort
  • KM:155
  • Paliwo:LPG
  • Rok:2007
  • Nadwozie:Tourer, CM1
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano 18:04, 17.03.2014

ALLTOP

Auto Instalacje Gazowe Bartłomiej Grudny

ul. Chodecka 1d 

03-332 Warszawa (Bródno)

 

 

Byłem na przeglądzie po 10 tyś. (wymiana filtrów i korekta mapy), bo bliżej.

 

Po kolejnych 7 tyś. auto traciło moc i miałem problem z odpalaniem.

Pojechałem więc do warsztatu gdzie zakładano mi instalacje.

Po długiej pracy (bo nikt nie podejrzewał, że autoryzowany warsztat może coś takiego zrobić) okazało się, że zapłaciłem nie za przegląd, korektę mapy i wymianę filtrów tylko przysłowiową kawę.

Filtrów nie wymieniono (po otwarciu okazało się że syf, kiła i mogiła; nr seryjny jak ten który był montowany przy zakładaniu instalacji).

Korekty mapy też nie było, bo historia modyfikacji uwzględniała tylko te dokonane przez warsztat montujący.

 

Efekt: wymiana wtryskiwaczy, reduktora i oczywiście ww. filtrów i 6h ekstra roboty a nerwów nie policzę.

 

NIE POLECAM!!!



#7 wolek

wolek

    Admin Junior

  • Admin Junior
  • 5060 postów
  • Skąd:Wawa
  • Silnik:2,~
  • Wersja:ES + LPG
  • KM:ponad 100
  • Paliwo:LPG
  • Rok:1999
  • Nadwozie:SedeS
Reputacja: 68
Super

Napisano 10:11, 14.08.2014

co do firmy alltop też mógłbym napisać wierszyk.. właściciel gburowaty i cwaniak...

 

ale z tego co wiem to firma OM-Serwis Marek Ostrowski już nie istnieje....


tel. 603 36 sześć sześć 46 lub gg 4490471
regulacja zaworów wymiana oleju regeneracja zacisków wymiana tarcz klocków - pomoc przedzakupowa
wszystkie nowe części do Twojej Hondy - zapraszam <- klik w napis


#8 cob_ra

cob_ra
  • Forumowicz
  • 324 postów
  • Skąd:skierniewice
  • Silnik:1,8
  • Wersja:s
  • KM:136
  • Paliwo:LPG
  • Rok:2000
  • Nadwozie:CG8
Reputacja: 1
Neutralna

Napisano 12:26, 14.08.2014

Potwierdzam. Jeszcze w ostatniej chwili jednak mi się udało załatwić pewne sprawy ale z info i to co słyszałem na zakładzie to kwassss

#9 marcinskc

marcinskc
  • Forumowicz
  • 58 postów
  • Skąd:Skierniewice
  • Silnik:2.0
  • Wersja:Exe
  • KM:160
  • Paliwo:PB
  • Rok:2006
  • Nadwozie:sedan
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano 08:50, 17.08.2014

co do firmy alltop też mógłbym napisać wierszyk.. właściciel gburowaty i cwaniak...
 
ale z tego co wiem to firma OM-Serwis Marek Ostrowski już nie istnieje....

I cale szczwscie. Pies je.al tego przekreta.

#10 mexta

mexta
  • Forumowicz
  • 85 postów
  • Skąd:Wrocław
  • Silnik:2.0
  • Wersja:es
  • KM:136
  • Paliwo:LPG
  • Rok:1995
  • Nadwozie:wagon
Reputacja: 1
Neutralna

Napisano 16:23, 20.08.2014

Pewnie otworzą nowy na kogoś innego i dalej będą walić klienta.

Takiej k....e to nóżki połamać, tak w imię zasad.



#11 artek096

artek096
  • Forumowicz
  • 63 postów
  • Skąd:Warszawa
  • Silnik:1.8
  • Wersja:LS
  • KM:136
  • Paliwo:LPG
  • Rok:2000
  • Nadwozie:CH6
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano 19:31, 06.10.2014

Zakładałem instalacje gazowa w om-serwis jakos w pazdzierniku 2013 z polecenia z forum i wszystko hula ok przynajmniej tak mi sie wydaje ;) no porblemow z gazem nie mam czasem check sie zapala ale to wtedy kiedy silnik jeszcze dobrze nei rozgrzany a predkosc ok 100 km/h ale to czasami nie zawsze tak jest i jak stane zgasze silnik zapale na nowo to check juz nei swiec.Poruszylem ten temat przez tel. umawiajac sie na pierwsza wizyte kontrolna w om-serwis,  mowili podlacza pod komp i skasuja blad jednak okazalo sie ze nei mam kostki by go podlaczyc i powiedzieli ze jak sie nic nei dzieje to ok a tym srubokrecikiem jak podwazal pracownik wszystkie zaczepy szukajac zeby wpiac kopm to prawie porysowal bo bez zadnej szamtki ni nic zworcilem uwage bo by porysowal.A co do tego co wyczytalem ze warsztat nie istnieje bardzo mozliwe, dzwonilem dzis by sie umowic na kojelny przeglad a tu numer pana Marka nie istnieje komunikat nie ma takiego numeru to sie zdziwilem.Może ktos od razu podpowie gdzie moge jechac na przeglad w Warszawie
 


Własnie wpisujac w google om-serwis co pierwsze wyskakuje? "

Serwis-ok – Jabłonna-Legionowo, Warszawa, Poland ..."

 

 

Wiec nie wiem czy to pana Marka czy nie ale po zdjeciach widze tez i moja honde sa to pierwsze zdjecia hondy czara na WPR wiec tez mozecie ocenic wykonanie, rozumeim ze jak i zdjecia z amtej firmy to i dalej prowadzi to pan marek z reszta skladu tylko w legionowie. ale jak juz naczytalem sie co piszecie na temtam om-serwis to raczej tam nei jade na przeglad tym bardziej ze po legionowach nie bede sie wozil hehe


Użytkownik artek096 edytował ten post 19:32, 06.10.2014


#12 cob_ra

cob_ra
  • Forumowicz
  • 324 postów
  • Skąd:skierniewice
  • Silnik:1,8
  • Wersja:s
  • KM:136
  • Paliwo:LPG
  • Rok:2000
  • Nadwozie:CG8
Reputacja: 1
Neutralna

Napisano 19:32, 06.10.2014

Ja byłem z polecenia Marka na Modlinskiej na wymianę wtrysku jeśli dobrze pamiętam Dino jakoś tak. Aczkolwiek wtryski wymieniał handlowiec z landi nie tykali się tam chłopaki z firmy. Co do firmy jest na stronie om serwis a w sumie serwis ok adres legionowski. Ale kto to prowadzi to nie wiem. Jak coś poszukam sobie zakładu polecanego z forum lpg. Filtry sam ogarnę.

Wysłane z mojego MT7014 przy użyciu Tapatalka

#13 artek0903

artek0903
  • Forumowicz
  • 400 postów
  • Skąd:Warszawa
  • Silnik:2,3
  • Wersja:ES
  • KM:154
  • Paliwo:LPG
  • Rok:2001
  • Nadwozie:CL3
Reputacja: 1
Neutralna

Napisano 20:11, 06.10.2014

prowadzi ta sama osoba, co om-serwis, nawet w galerii widac twarz na potwierdzenie na zdjeciach z porsche

Wysyłane z mojego GT-I9001 za pomocą Tapatalk 2

#14 Ogarzysta

Ogarzysta
  • Forumowicz
  • 111 postów
  • Skąd:Grodzisk Mazowiecki
  • Silnik:2.2
  • Wersja:iES
  • KM:150
  • Paliwo:LPG
  • Rok:1996
  • Nadwozie:CD7
Reputacja: 11
Dobra

Napisano 10:48, 07.10.2014

Zmienili tylko nazwę profilu na fejsie, zdjęcia są te same, niektóre jeszcze na starej miejscówce, grafika warsztatu z bmw również bez zmian poza oczywiście nazwą. Licznik naciąganych klientów można wyzerować...


1438105_awat.JPG


#15 marekkraw

marekkraw
  • Forumowicz
  • 66 postów
  • Skąd:Szczecin
  • Silnik:1.8
  • Wersja:LS
  • KM:136
  • Paliwo:PB
  • Rok:2002
  • Nadwozie:Sedan
Reputacja: 0
Neutralna

Napisano 11:46, 14.03.2015

Szczecin , Nehringa 11A  - Gaz-Tech.

 

Nie polecam tego zakładu. Byłem u nich wymienić reduktor w poprzednim aucie , skasowali mnie 150zł za samą wymiane  , auto miałem zamrożone na 2 dni , dodatkowo nie byli łaskawi nawet sprawdzić szczelnośći że o ustawieniach nie wspomnę. Samochód na benzynie ksztusił się a na gazie palił jak smok , po wizycie w innym zakładzie i ustawieniach instalacji wszystko wróciło do normy.







Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: niepolecane, instalacje, lpg, zakład

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

IPB Skin By Virteq